Life begins at..... Życie zaczyna się po.....
Jak w tytule szukam odpowiedzi na proste pytanie/pytania i będę zadawał je osobom bliższym i dalszym. Nie ma w tym diałaniu naukowych pobudek, jest to zaledwie przejaw pewnego humanistycnego poglądu, że człowiek jest ważny i warto stawiać pytania i słuchać odpowiedzi. Od pewnej chwili zadaje takie pytania i notuję odpowiedzi i właśnie nadchodzi moment publikacji. Zapraszam do podróży. InKoguto Życie zaczyna się ...........
piątek, 29 sierpnia 2014
Otwarta Warszawa
Otwarta Warszawa: Jeszcze jedno ciekawe rozwiązanie: Czerwone światło dla samochodów na całym skrzyżowaniu i swobodny ruch pieszych. Do tego same chęci nie wystarczą, ale warto byłoby lobbować za takim rozwiązaniem.
Otwarta Warszawa
Otwarta Warszawa: Na pewno przydałaby się większa integracja różnych środków transportu. Gdyby wszystkie autobusy miały drzwi z obu stron lub z lewej strony, można byłoby przenieść buspasy na lewą stronę i łączyć przystanki z tramwajowymi. Ludzi często zniechęca, że muszą przejść po schodach, obejść skrzyżowanie, żeby się przesiąść. Zamiast dublować środki transportu (Metro pod czteropasmową ulicą z tramwajami i autobusami - nikt nie wsiada do metra, bo trzeba zejść w dół, co wydłuża podróż) albo tworzyć długie trasy, żeby każdy dojechał bezpośrednio, wystarczy stworzyć proste i szybkie przesiadki. Świadomość tego, że w jednym miejscu można przeskoczyć w 10 różnych środków lokomocji zachęca do takiego sposobu przemieszczania się. Ludziom oszczędza czas, miastu środki.
piątek, 25 kwietnia 2014
"To Amsterdam brak tu Boga nie brak dam....."
Po zakończeniu konferencji #TNWEurope The Next Web Power to The People, ruszyłem w miasto.
Iiiii Król ma jutro urodziny, całe miasto w pomarańczowych barwach, balony horągwie i....
Tu ma być
Iiiii Król ma jutro urodziny, całe miasto w pomarańczowych barwach, balony horągwie i....
Tu ma być
Kròl, Królowa, a rowery śpią nad kanałem .
Mam wrażenie że jest ich znacznie więcej niż ludzi.
Kolejnym fenomenem jest kóltura jazdy, wszystko jest odwrotnie niż w kraju nad Wisłą.
Automobiliści są grzeczni, ustępują rozglądają się i wogóle Wersal, motocykliści jak baranki, ale zato człek rowerowy Panie, łamie reguły, wymusza pierwszeństwo, jedzie po pijaku, wydziera się na pieszych, król (przez małe k aby nie obrazić Króla).
Nie żebym tu pochwalał tą rozpasaną postawę, ale jako że wybrałem taki środek transportu naśladuję aałtochtonów i wiem co będzie gdy wrócę do miasta mego, jak spokornieje i będę w znacznej mniejszości.
Jeżeli niebo rowerów istnieje to tylko tu w Amsterdamie, a rozmawianie przez komórkę jadąc rowerem, to przywilej a nie przestępstwo.
Tak więc ciężko mi będzie jutro opuścić raj.
Wasz uniżeny sługa czyli Ja.
środa, 26 marca 2014
wtorek, 18 marca 2014
piątek, 14 marca 2014
Chorwacja mistrzów DAY #7
Dzień #7 zaowocował kilkoma podsumowaniami.
Ostatia trasa
Dzień #7 zaowocował kilkoma podsumowaniami.
500+ km w tydzień
Chorwacja to bardzo różnorodny kraj, krajobraz potrafi się tu zmienić diametralnie co kilka kilometrów.
Takiego wiatru który wieje por wyście i spada nawałnicą z gór, uderzając o wodę i unosząc jej krople jak mgłę, nie widziałem nigdy. Ktoś powiedział, że nazywa się "Bora", ale muszę to sprawdzić.
Miasto Novalia to kurort, a byliśmy przekonani, że wioska gdy się tam wybieraliśmy.
Czego zabrakło - więcej single tracków poprosimy.
Ostatia trasa
Niespokojny - spokój
Znak?
Zielona noc Zadar
Subskrybuj:
Posty (Atom)















