Po zakończeniu konferencji #TNWEurope The Next Web Power to The People, ruszyłem w miasto.
Iiiii Król ma jutro urodziny, całe miasto w pomarańczowych barwach, balony horągwie i....
Tu ma być
Iiiii Król ma jutro urodziny, całe miasto w pomarańczowych barwach, balony horągwie i....
Tu ma być
Kròl, Królowa, a rowery śpią nad kanałem .
Mam wrażenie że jest ich znacznie więcej niż ludzi.
Kolejnym fenomenem jest kóltura jazdy, wszystko jest odwrotnie niż w kraju nad Wisłą.
Automobiliści są grzeczni, ustępują rozglądają się i wogóle Wersal, motocykliści jak baranki, ale zato człek rowerowy Panie, łamie reguły, wymusza pierwszeństwo, jedzie po pijaku, wydziera się na pieszych, król (przez małe k aby nie obrazić Króla).
Nie żebym tu pochwalał tą rozpasaną postawę, ale jako że wybrałem taki środek transportu naśladuję aałtochtonów i wiem co będzie gdy wrócę do miasta mego, jak spokornieje i będę w znacznej mniejszości.
Jeżeli niebo rowerów istnieje to tylko tu w Amsterdamie, a rozmawianie przez komórkę jadąc rowerem, to przywilej a nie przestępstwo.
Tak więc ciężko mi będzie jutro opuścić raj.
Wasz uniżeny sługa czyli Ja.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz