piątek, 25 kwietnia 2014

"To Amsterdam brak tu Boga nie brak dam....."

Po zakończeniu konferencji #TNWEurope The Next Web Power to The People, ruszyłem w miasto.

Iiiii Król ma jutro urodziny, całe miasto w pomarańczowych barwach, balony horągwie i....


Tu ma być
Kròl, Królowa, a rowery śpią nad kanałem .

Mam wrażenie że jest ich znacznie więcej niż ludzi.
Kolejnym fenomenem jest kóltura jazdy, wszystko jest odwrotnie niż w kraju nad Wisłą.
Automobiliści są grzeczni, ustępują rozglądają się i wogóle Wersal, motocykliści jak baranki, ale zato  człek rowerowy Panie, łamie reguły, wymusza pierwszeństwo, jedzie po pijaku, wydziera się na pieszych, król (przez małe k aby nie obrazić Króla).
Nie żebym tu pochwalał tą rozpasaną postawę, ale jako że wybrałem taki środek transportu naśladuję aałtochtonów i wiem co będzie gdy wrócę do miasta mego, jak spokornieje i będę w znacznej mniejszości.
Jeżeli niebo rowerów istnieje to tylko tu w Amsterdamie, a rozmawianie przez komórkę jadąc rowerem, to przywilej a nie przestępstwo.
Tak więc ciężko mi będzie jutro opuścić raj.

Wasz uniżeny sługa czyli Ja.